TRANSKRYPCJA VIDEO
Podczas rozmowy z lekarzami urologii i ginekologii poruszono tematy związane z nietrzymaniem moczu, częstomoczem, nekturią, bólami podbrzusza, infekcjami układu moczowego, endometriozą oraz zespołem bólu przewlekłego miednicy. Omówiono różnice między specjalistami urologii i ginekologii oraz podkreślono znaczenie współpracy między nimi w przypadkach złożonych problemów zdrowotnych. Wskazano na konieczność właściwego diagnozowania i skierowania pacjentów do odpowiednich lekarzy w zależności od objawów. Dodatkowo poruszono kwestie fizjoterapii uroginekologicznej oraz współpracy z lekarzami innych specjalizacji w leczeniu schorzeń związanych z układem moczowym i rozrodczym.
Kiedy my chodzimy do ubikacji często i sikamy małe objętości, to jest choroba? No my z reguły jak się dzieje w podwoziu idziemy do ginekologa. Tak zwane wysiłkowe nietrzymanie mocy. Tak. Czy to można naprawić? I nagle i stąd niezawąt jest sygnał muszać do ubikacji. A dlaczego on tak nam robi? A właśnie, nekturia, czyli wstawanie do ubikacji kilkukrotne i jeżeli mamy bóle nerek czy okolice lędźwiowe, które przychodzą falami. Jest u nas pan doktor habilitowany nauk medycznych. Tomek Gołąbek, dzień dobry. Dzień dobry. Tomasz Gołąbek w zasadzie, to jest Tomek. Specjalista urolog z polsko-amerykańskiego Centrum Zdrowia. To jest to samo miejsce, gdzie mnie leczy dr Bukowczan z mojej otyłości. By the way, jak to się ładnie mówi. Tak.
I kiedy zadzwoniłam do Tomka i powiedziałam, jaki temat chcę poruszyć, to Tomek powiedział, a wiesz co, to bardzo ciekawe. Temat, kiedy my kobiety. . . powinnyśmy zdecydować, czy gdzie się zwrócić, jak coś się dzieje w podwoziu. No my z reguły, jak się dzieje w podwoziu, idziemy do ginekologa, prawda? Ale czy zawsze to jest temat ginekologiczny? Dlaczego powiedziałeś, że to jest w ogóle ciekawy temat, będąc trochę zaskoczonym tą propozycją? Wiesz co, powiedziałem dlatego, że ja mam dużo pacjentek, które mają kłopoty tak naprawdę urologiczne, ale z z tego powodu, że ponieważ one dotyczą, określiłaś to ładnie, podwozia, czyli układu moczowo-płciowego, kierują się do ginekologów.
I ginekolodzy bardzo chcą im pomóc i bardzo się starają, ale ponieważ jest to problem złożony i nie dotyczy tylko i wyłącznie układu rozrodczego, a dotyczy w dużej części układu moczowego, To nie do końca są w stanie im pomóc. Właśnie, panie doktorze, ale jak to odróżnić? Boli mnie brzuch. No tak. Boli mnie brzuch, mam jakieś dziwne ślady na biorze. Parcie na pęcherz. No i właśnie, czy są jakieś takie charakterystyczne objawy, na które powinniśmy zwrócić i wtedy wiemy, hmm, idę do ginekologa, albo nie, pora na wizytę u urologa. Ale chyba i tak w ogóle muszę iść do rodzinnego poskierowania, nie? Do urologa tak, do ginekologa nie. O To nie? To tak jest. Ale w ogóle jakby myślę, że warto powiedzieć czym się zajmuje urolog, a czym ginekolog.
O, w sumie? Prawda? Bo urolog zajmuje się układem moczowym, czyli po polsku mówiąc nerkami, moczowodawami, czyli to są takie rurki, które przenoszą mocz z nerek do pęcherza moczowego, no samym pęcherzem moczowym i cewką moczową. to u obu ksiczy, u mężczyzn i u kobiet. A dodatkowo u chłopaków, no to jeszcze układem. . . my nazwijmy to obciowym, czy tam, no tak można określić, czy uczestniczącym w powstaniu płodu, czyli jądrami, ale też i najądrzami, takimi strukturami, które dostarczają m. in. krew do jąder, odbierają plemniki, testosteron i również prostatą, która występuje tylko u mężczyzn, no i w końcu prąciem i ewentualnymi chorobami. To jest ta domena, w której. . . porusza się urolog.
Natomiast ginekolog zajmuje się kobietami i to jest oczywiście, stąd się to kojarzy, że lekarz od spraw kobiecych, no to jest jasne, ale zajmuje się tylko i wyłącznie układem rozrodczym, czyli sromem, pochwą, macicą, jajowodami i jajnikami i dodatkowo oczywiście ciążą, no prowadzeniem ciąży i tym okresem poporodowym, no i piersiami. ale pod piersiami. . . W dużej mierze to robią jednak chirurdzy, onkolodzy. No tak jak już się dzieje, ale ginekolog, mój ginekolog zawsze mi bada. I to jest ginekolog, nazwijmy to może holistyczny, jeszcze z takiej starej, dobrej szkoły, bo ja obserwuję. . . Boże, mój rocznik, to jest fok. Z starej, dobrej szkoły. Nie, ale obserwuję, że jednak jest to przesunięcie. . . w kompetencjach i jakby widzę, że piersiami nie do końca teraz zajmują się ginekolodzy, bardziej to idzie w stronę onkologów.
I o ile jeszcze w tej starej szkole, tak jak widzę, spostrzegam, też rozmawiam z żoncią, ona jest oczywiście lekarzem rodzinnym, więc dużo takich różnych informacji ja dostaję, to jednak ginekolodzy odchodzą już od badania piersi. To dziwi mnie, ale no tak jest. Myślę, że to bardziej też jest związane z tą anglosaską medycyną, czyli właśnie Anglią, czy Wielką Brytanią, właściwie z Irlandią. Tam sprawami piersi zajmują się chirurdzy ogólnie. i onkolodzy, a nie ginekolodzy. Ale ja już wiem chyba skąd to zamieszanie z urologiem, bo jak już wiemy czym się zajmuje jedna i druga profesja, to tak utarło się mówić, że urolog to jest taki męski ginekolog. Do ginekologa chodzimy my dziewczyny, a do urologa chodzą chłopcy i my w ogóle nie zaglądamy do tego gabinetu. Właśnie.
I wydaje mi się, że to jest spory błąd. Dlaczego? Jest błąd, dlatego że tak naprawdę można by powiedzieć, że. . . Urolog to jest po prostu hydraulik odkładu moczowego. I dla chłopaków i dla dziewczyn. Czy dla pań i panów. Bo ginekolog tylko pani, a ty Tomku pewnie przyjmujesz i mężczyzn i kobiety. I tak, i bardzo dużo pań mam. Bardzo dużo pań. Bo cała sprawa na tym polega, że właśnie my, urologzy, nie tylko ja, ale urologzy, zajmujemy się jednak kłopotami z nerek, pęcherza, cewki moczowej. I to oczywiście jest nierozerwalne, bo to jest u kobiet. . .
razem wszystko, ta dolna część układu moczowego, ale my się tym specjalizujemy i jeżeli mamy bóle nerek czy okolice lędźwiowe, które przychodzą falami, na przykład, co może świadczyć o kamicy, zmiana pozycji ciała, czyli to czy chodzimy, czy leżymy nie wpływa na taki ból, no to powinniśmy lecieć jednak do urologa. Jak mamy takie parcia na mocz, czyli nagła potrzeba. . . gdzie nie możemy tego powstrzymać, albo z trudem powstrzymujemy nagłą chęć oddania moczu. A to już jest inna sprawa, ale taka nagła potrzeba, że trzeba się zerwać do ubikacji, no to będzie sprawa urologiczna, no bo coś się dzieje prawdopodobnie z pęcherzem. To wyciekanie moczu po oddaniu moczu, te kropelkowe, to jest też urologiczne. Oczywiście na pograniczu u kobiet może tym uczestniczyć kłopot ginekologiczny, dlatego że może być obniżenie się, mówimy tak mądrze, narządu rodnego.
Czyli po prostu, stosowane z wiekiem. Przesunięcie pęcherza w dół, ponieważ pęcherz jest taką jakby można powiedzieć kulką, która ma na dole lejek. I ten lejek jest zawieszony w mięśnie. Iłką z wentylem taką. Tak, tak, świetne porównanie. Wchodzi w takie mięśnie i jeżeli z wiekiem te mięśnie, taki można powiedzieć hamak, na którym leży pęcherz, staje się bardzo taki luźny, wiotki, no to ten. . . pęcherz i ten lejek już nie są w dobrej pozycji, obniżają się i lejek się przesuwa i niestety troszeczkę popuszcza albo bardziej ten mocz. I to jest wydaje mi się też bardzo ciekawy temat. Ale to jest na pograniczu. Tak, tak, bo te kłopoty z pęcherzem, to parcie na pęcherz i nietrzymanie moczu, to przychodzi wraz z wiekiem.
Ja często spotykam się z opinią, że ale z tym się przecież nie da nic. . . U kobiet. Tak, u kobiet z tym się nie da nic zrobić i tutaj uwaga, mój ginekolog powiedział mi, że. . . I tutaj okazuje się, że to jednak, jeżeli występuje problem z nietrzymaniem moczu, to tak naprawdę urolog. On jest tak naprawdę chyba uroginekolog. Czekajcie, moje Panie. Tak, uroginekolog to jakby bardzo kompleksowo. Uroginekolog to jest urolog, który ma w swoim zainteresowaniu. . . Czyli dwa w jednym. Tak, ale kobiety, które mają problem z trzymaniem moczu. Bo wiecie, nietrzymanie moczu, czyli to, że. . . nie mamy kontroli pełnej nad tym, czy ten mocz wylatuje, czy nie, czyli jakby bez naszej woli wylatuje. Przykra sprawa. Bardzo przykra.
Ono można podzielić na takie trzy rodzaje. Jedno to wtedy, kiedy mamy tak zwane wysiłkowe nietrzymanie moczu. Czyli na przykład coś dźwigamy, kaszlemy, kichamy i nagle widzimy, że popuszczamy. Śmiejemy się też. Śmiejemy, poskakujemy, to jest jasne. I to jest właśnie związane z osłabieniem tej mięśni, tej podłogi w miednicy, na której leży pęcherz. Tego hamaka. Tego hamaka, dokładnie. I to jest związane z porodami, duża liczba porodów zwiększa to osłabienie, które przychodzi z czasem oczywiście, z wiekiem pacjentki. Również spadek estrogenów, czyli okres menopauzy. A proszę. Kolejna rzecz to są operacje nabiednicy z różnych powodów. To może dotyczyć jelita grubego, to może dotyczyć pęcherza, to może dotyczyć układu rozrodczego, na przykład macicy.
Ale to wszystko i te blizny, które powstają po zabiegach, również będą osłabiały, bo blizna przecież to nie jest już taka tkanka mięśniowa. Ale właściwie najważniejsze pytanie w imieniu naszych widzek. Czy to można naprawić? Można, można, ale chciałem wam powiedzieć, żebyśmy wiedzieli, kiedy uroka, kiedy nie uroka. No nie, bo można. Przede wszystkim to, co teraz mówię o tym pierwszym nietrzymaniu moczu, tym pierwszym rodzaju nietrzymania moczu, czyli wysiłkowe, to jest domena uroginekologów albo uroginekologów. Drugi rodzaj nietrzymania moczu to jest tak zwane nietrzymanie moczu z powodu parć naglących, czyli siedzimy sobie i nagle i stąd, i zowąd jest sygnał, muszę lecieć do ubikacji. I bardzo krótki jest ten czas trzymania przez zawód. Do tego siku po prostu. Przeżyłam to.
Dokładnie, ale to nie jest spowodowane osłabieniem tego hamaka mięśniowego, tylko tym, że pęcherz kurczy się nagle bez ostrzeżenia w sytuacji, w której powinien być spokojny, wyciszony. Czyli w sytuacji, kiedy, czy w momencie, kiedy powinien gromadzić. A dlaczego on tak nam robi? A właśnie, bo jest kilka powodów i to są powody urologiczne. A no widzisz. Czyli jak masz takie parcie. to i nagle czujesz, że się trzeba zerwać do ubikacji i nie dolatujesz, albo dolatujesz, ale z trudem, no to idziesz do urologa, bo to jest nietrzymanie moczu z powodu parci. Dzieje się tak z kilku powodów. Najczęściej to są infekcje układu moczowego. Dlaczego? Dlatego, że pęcherz, on jest takim fajną, zbudowanym z mięśni, fajną taką kulką, nazwijmy, która się rozciąga, albo balonem, o będzie fajniej, balonem, który zbudowany jest z mięśni i jak balon. .
. się rozciąga poprzez gromadzące go mocz, to w pewnym momencie jest takie rozciągnięcie, że informuje to mózg, że jest dużo moczu, no to mózg mówi idź ty sobie dziewczyno, idź sikać. I to jest spokojnie, ale mamy ten długi czas. Natomiast przy infekcji, w stanie zapalnym, w pęcherzu, w takiej wewnętrznej warstwie tego pęcherza, tworzą się pod wpływem toksyn bakteryjnych małe takie dziurki. I w te dziurki wchodzi nam mocz. A mocz to są z kolei toksyny, których pozbywamy się z organizmu. Wchodzi w te dziurki i zdradza zakończenia nerwowe. I my wcześniej czujemy, że jest dużo moczu, tak naprawdę jest mało, no bo są podrożne zakończenia nerwowe. Bo jest błędny sygnał trochę, prawda? Błędny sygnał, ale to jest spowodowane obecnością toksyn bakteryjnych. Prawda? Czyli to jest zupełnie inny mechanizm.
A te podłe bakterie jeszcze tworzą okropne filmy. Biofilmy, tak. Czyli one się po prostu wspaniale zagnieżdżają i taką siatką po prostu opanowują. I to jest, jak już te biofilmy się potworzą, to jest bardzo trudne do leczenia. Ja słyszałam o jeszcze jednej rzeczy, że po menopauzie zmienia się flora bakteryjna. w pochwi i w cewce moczowej. Dokładnie. Czy to również ma wpływ? To jest prawda. W cewce moczowej, no to nie do końca, ale bardziej myślimy o pochwie, okej? Tak, to następstwem zmian w pochwie mogą być jakby flora, która zamieszkuje, przebywa w cewce, ale to już jest bardziej patologiczne. Natomiast jeżeli, dlaczego tak się dzieje? Bo odwracamy znowu do nietrzymania wysiłkowego, czyli tego, który powinien, powinniśmy odwiedzić ginekologa. Powinny dziewczyny odwiedzić ginekologa, ewentualnie uroginekologa, czyli to ginekolog, słowo gdzieś musi być.
I ginekolog jest bez skierowania powiedziane. Ginekolog bez skierowania. I teraz, dlaczego tak się dzieje, że dziewczyny po menopauzie tracimy te bakterie? A no tak się dzieje, że estrogeny, które dziewczyny macie do pewnego momentu dosyć wysokie, powodują, że. . . Błona śluzowa w pochwie jest odpowiednio gruba. A jak ona jest gruba, to wasze ochronne bakterie, czyli pałeczki kwasu mlekowego, mogą sobie żyć. A jak one sobie tam żyją, to powodują zakwaszenie pochwy. A jak jest zakwaszenie pochwy, to ewentualne bakterie, które chcą wejść z okolicy odbytnicy, na szerych jak oli, taka popularna i częstsza powodująca zakażenia, czy entrogus fecalis, czy jakiekolwiek inne, jak wejdą, to czują się źle w tym kwaśnym pH-e. A jak czują się źle w kwaśnym zakwaszeniu, to się nie namrażają, nie przyklejają się.
Czyli krótko mówiąc, jak macie dobre estrogeny, to macie odpowiednią ilość pałeczek kwasu mlekowego tych ochronnych bakterii. Jako taki mur obronny. Dokładnie. I bakterie inne nie tak chętnie się zagnieżdżają. Czy są jakieś takie problemy ginekologiczne, które. . . wydają nam się właśnie, że musimy pójść do ginekologa, a najczęściej okazują się urologiczne? W czym najczęściej mylą się pacjentki? Ja się zajmuję głównie zakażeniami przewlekłymi u kobiet i najczęściej to jest właśnie ten problem, że mają na przykład upławy i idą oczywiście do ginekologa i to jest rozsądne, oczywiście, że tak, ale Oprócz upławów mają również inne objawy. Na przykład pojawia się pieczenie przy sikaniu, albo tuż po sikaniu, albo pojawia się częstomocz, czyli chodzą częściej niż co dwie godziny, sikają mniejsze niż szklanka objętości. Tu było pytanie o częstomoczu, czyli o niektórych w nocy, za chwileczkę, żeby nam nie uciekło.
To jest o niektórych tak, ale w ciągu dnia, tak, bo mamy częstomocz dzienny i częstomocz nocny. Podobnie, oprócz tego dziennego, gdzie chodzimy częściej co dwie godziny i sikamy mniejsze niż szklanka objętości, bo to jest częstomocz, tak. no to mamy też tę nekturię, czyli właśnie chodzenie w nocy do ubikacji. I teraz ta nekturia. To jest trochę bardziej skomplikowane, bo nekturia, czyli wstawanie do ubikacji kilku kredytów, raz w nocy to uznajemy za normę, chociaż jeżeli raz powoduje, że potem mężczyźnie czy kobiecie będzie trudno zasnąć, no to już nie jest tak fajnie, coś tym trzeba zrobić. Generalnie fizjologicznie nie powinniśmy wstawać. Tak, ale to chyba wydaje się, że można raz, ale normalnie najlepiej by było jakby wcale. Wcale. No dobrze, ale nekturia jest wtedy, kiedy my chodzimy powiedzmy dwa razy.
trzy i więcej i sikamy mało objętości. Oddajmy mocz w nocy. Bo wiecie to, ile oddajemy moczu w nocy zależy od kilku czynników. Po pierwsze od tego, ile się napijemy w tym okresie dwóch godzin przed snem. No jeżeli się napijemy dużo, no to niestety. . . No chyba nie ma siły, żeby dotrwać do rana właściwie. Nie ma siły, musimy wyprodukować, prawda? Czyli tą pierwszą rzecz sobie patrzymy. Kurczę, wypiłem, wypiłam. . . Wjadłam po arbuza na przykład. No tak, ale wystarczy dwie szklanki. Albo wystarczy coś moczopędnego, herbatka fajnie też pogoni nas, albo piwo mężczyźni, niektórzy piją wieczorem, ale piją. I teraz szczególnie na tym. I teraz musimy rozumieć, że jeżeli dostarczamy płyn, na przykład też owoce dużej ilości wieczorem, no to wyprodukujemy ten mocz.
Druga rzecz jest taka, że jeżeli mamy obrzęki w dolnej części ciała, na przykład. . . No tutaj na podłudziach, szczególnie latem, bo się rozszerzają naczynia żyjne pod wpływem ciepła, no to my siedzimy głównie, stoimy i w ciągu dnia ta nasza krew gromadzi się. I kiedy się kładziemy, czyli prostujemy, podnosimy nóżki, to grawitacja już nie działa tak punktowo na samą stopę, ale działa tutaj wzdłuż nóg i to powoduje, że łatwiej ta krew z dolnej części ciała wraca do serca. A ponieważ 25% krwi, czyli 1,4% krwi, która trafia do serca, jest od razu wyrzucana prosto do nerki, zamieniona w mocz, to nagle, po całym dniu, kiedy ta krew zalegała tu, my kładząc się, zaczynamy szybko produkować duże ilości moczu.
Czyli tu mamy przyczynę związaną, nazywamy to sercowo-naczyniową, tak mądrze, czyli po prostu mamy kłopoty z naczyniami, szczególnie w dolnej części ciała, na przykład żylaki, prawda? też mamy dużą produkcję moczu i to się będzie nazywało nocturnal porównania, jeżeli my dużą ilość, czyli więcej niż 1 trzecią dobowej ilości moczu wyprodukujemy w nocy. I to jest przyczyna sercowa, czyli wcale nie tak do końca uroczy. Ale też często, przepraszam ci, wejdę słowo, ale często spotykam się z opinią, czy gdzieś tam czytam, że jeżeli często chodzisz w nocy do toalety zrobić siku, to znaczy, że możesz też mieć problem na przykład z cukrem. Infektywny, możesz mieć cukrem, tak. Na przykład z poziomem cukru. Dokładnie. I właśnie.
Teraz, kiedy mamy jeszcze leki takie, które powodują wyrzucenie cukru do moczu, a mamy takie leki u osób z cukrzycą, na przykład drugiego typu stosowana, to te leki powodują, że ponieważ to jest osmocięcznie czynna substancja cukier, czyli krótko mówiąc przyciąga wodę, trzyma wodę, no tak, ona się dostaje, ten cukier dostaje się pod wpływem leku do moczu. no to ciągnie też wodę i wtedy produkujemy więcej tego moczu. Czyli właściwie nie ma dobrze. To co chciałem powiedzieć, żeby zrobić to prosto. Jeżeli, bo te trzy rzeczy, o których mówiłem, czyli nadmierne przyjmowanie płynów, czy kłopoty z zaleganiem krwi w dolnej części ciała, czyli na przykład żylaki, obrzęknięte nogi, czy leki, no to jest, nazwijmy to w sposób jakiś fizjologia, czy norma, albo jest to następstwo naszego leczenia.
Ale Kiedy my chodzimy do ubikacji często i sikamy małe objętości, to jest choroba, którą powinniśmy się zgłosić do urologa, bo to świadczy najczęściej o infekcji układu moczowego. Albo u mężczyzn o łagodnym rozroście prostaty. Prostaty, no ja opowiadałam Ci historię o moim tacie. Tak, wracając do pań, to myślę, że warto podkreślić, że jeżeli mamy. . . Nietrzymanie wysiłkowe, czyli gubimy masz, bo kaszlemy, dźwigamy, kichamy, śpiewamy się. To ginekolog, dobrze pamiętam? Dobrze. Lub uroginekolog, ale zaczynamy od ginekologa. Jeżeli mamy parcie takie, że nagle czuje, że musi lecieć z publikacji, to urolog. A jak nie wiemy, czy mamy to, czy to, to idziemy sobie do urologa, uroginekologa, ewentualnie samego ginekologa. I wy się jona. . . I my się porozumiemy. . . . pokerujecie się tam, tak? Porozumiemy.
Natomiast kiedy mamy na przykład bóle podbrzusza, o których już się tu mówiły, To przyczyny u dziewczyn, to pierwsza rzecz, to zależy oczywiście od wieku, ale myślimy, no bóle menstruacyjne, prawda, tak jest pierwsze myślenie. Ewentualnie mogą być endometrioza, czyli obecność śluzówki macicy poza macicą, na przykład w jelitach, pęcherzu, różnych miejscach. Bardzo taka nieprzyjemna choroba. i niekoniecznie łatwa w leczeniu, ale to jest domena ginekologów. I też się o niej mało mówi. I się mało mówi. Zrosty pooperacyjne również dają ból, mówię pooperacja ginekologiczna, w porodach mogą takie rzeczy dawać. Ale równie często ból w podwrzuszu może być spowodowany znowu infekcją układu moczowego. No właśnie, o to jest Tomek, masę pytań. Tak, jest masę pytań. Musimy koniecznie zrobić osobny program.
Ty już raz byłeś o tych infekcjach, chyba byłeś na otwartej linii, prawda? Tak. Ale nie było takiego naszego programu siedzianego na kanapie, bo jest mnóstwo pytań właśnie o przewlekłych zakażeniach, jak sobie radzić, że już są. . . osoby leczone lapami nic nie pomaga, więc zostawmy sobie to Tomku na twoją kolejną wizytę. Obiecuję Państwu, że Tomek przyjdzie, bo zawsze chętnie przychodzi do nas, żeby Państwa uświadomić i pomóc. Czyli, poczekaj, teraz ja to podsumuję. Jeżeli mamy wysiłkowe nietrzymanie moczu związane z naciskiem, w ogóle użyciem mięśni, podnoszenie, śmiech, kichanie, kaszel, to sznurujemy do ginekologa, do którego nie potrzeba skierowania. Jeżeli mamy krótki czas od zachcenia się siku do konieczności zrobienia, często a mało, w nocy często a mało, pieczenie przy oddawaniu moczu czy jakiekolwiek odczucie, bo my nie powinniśmy nic czuć jak siusiamy, to wtedy urolog.
I krew moczu. Ojej, no jasna sprawa. Krew moczu to jest dramat, tylko że tutaj mamy drogę dłuższą. Bo albo idziemy prywatnie do takiego lekarza, jak jest Tomek, który ma swoją klinikę, albo musimy przejść u drzwi twoich, stoi pani lekarza rodzinnego, prawda? Tak, ale wiecie co? Fajnie jest, jeżeli mamy w ogóle, zastanawiamy się, do kogo iść, to warto pójść do lekarza rodzinnego. Bo jednak lekarz rodzinny zbierze wywiad, zbada. Na skierowanie, na badanie moczu i będzie gotowe. I badanie ewentualnie jakiejś krwi. I powie, najlepiej jakby pani poszła tam czy tu. Tak. I to zawsze nam ułatwi. Ja wiem, że może to wynika z naszego przyzwyczajenia, że dziewczyny mają te problemy, to lecimy do ginekologa.
Ok, to skraca czas pewnie i tak dalej, ale właśnie takie sytuacje, kiedy nie wiemy co zrobić w pół godziny. Ale cieszę się, że rozmawiamy, bo często jest też tak, że są nawracające infekcje ginekologiczne. A tak naprawdę, ja bym powiedział, że do urologa. Czyli jak mamy tak, że chodzimy kilka razy, leczymy infekcję i u ginekologa i niezaparto wychodzi, pójdźmy do urologa, który się tym zajmuje. Czyli powinno się zapalić lampka w tym momencie. Dlatego, że to się łączy jedno z drugim. Ginekolog powinien dać nam skierowanie do urologa, prawda? No, być może. Jest taki crossing między wami, ginekologami, a urologami, czy nie ma? Może nie wiem, czy dają skierowanie, natomiast myślę, że mówią. . . Myślę, że pani powinna pojść do urologa, bo tu ginekologicznie wpadania. . .
No ale wtedy znowu do urologa przezrodzinnego. A czy są takie sytuacje, kiedy dwóch lekarzy leczy? To mnie interesuje. Tak, słuchajcie, na przykład jak są zespół bólu przewlekłego miednicy. To są takie bóle, które pojawiają się w różnych częściach naszej miednicy, pośladków, bioder, krocza. i one mogą być spowodowane uszkodzeniem, albo czy. . . chorobą, może tak powiedzmy, albo układu moczowego, albo rozrodczego, albo jelita, albo np. dolnej części kręgosłupa, np. kości ogonowej. I wtedy jest potrzebna współpraca kilku lekarzy, np. ginekologa, urologa, urofizjoterapeuty, czy uroginekologicznego fizjoterapeuty, lekarza leczenia przewlekłego bólu, czyli kilka osób, czasami psychologa. Takie zespoły bólowe wymagają kooperacji. Bo to chyba zależnie od przyczyny, z której ten ból wynika. Tak, tym bardziej, że jakikolwiek choroba przewlekła, na przykład macicy, pęcherza, czy jelita grubego, powoduje, że mięśnie, na których leżą te narządy, ulegają przewlekłemu skurczowi.
A jak się kurczą przewlekle, one są niedotlenione, wchodzą same w stan zapalny, są bolesne. Dodatkowo wpływają niekorzystnie, bo kurczą też okolice, w których przebiegają nerwy w miednicy, powodują ich niedokrwienie i stan zapalny. I tu bardzo często jest potrzebna z kolei specjalna urofizjoterapia, albo fizjoterapia właśnie mięśni na miednicy. I ta fizjoterapia nie jest taka prosta, bo to nie tylko, że proszę robić ćwiczenia. To ćwiczenie mięśni kegla, tak? To słyszałam. To akurat tych, co będzie właśnie niewskazane, to będzie trzeba rozluźniać. ale na przykład muszą być. . . Specjalne urofizoterapie manualne, czyli poprzez włożenie ręki do pochwy u kobiet i mężczyzn do odbytu, znajdowanie punktów spustowych, budując mocowania ich z zewnątrz również. Czasami dają igły specjalne, wbijają w te punkty. To jest pustowe z zewnątrz. To jest złożone, ale to jest bardzo trudny problem.
I wbrew pozorom dużo pacjentów i pacjentek ma z tym kłopot. Czyli ta współpraca pomiędzy, w przypadku kobiet urogologa, ginekologa, to jest niezwykle ważna. Kiedy spadają hormony z wiekiem, to na przykład to nietrzymanie moczu, ale to też będzie wpływało na wzrost infekcji. No bo tam te laktobacillusy z tymi tam fekalusami się tam nie zmaczają. A poza tym, wiecie, te mięśnie, na których leczy pęcherz czy macica, one się osłabiają pod wpływem braku hormonów u kobiet. Urolog to się nie zajmie. Boże, to jest wszystko skomplikowane w tym podwoziu. Wydawałoby się, że dwie rurki, dwie dziurki i pozamiatamy, a tutaj po prostu. . . Ale urolog robi swoje, ale wyślijcie do ginekologa, bo przecież urolog nie przepisze hormonów. Byłam niedawno u ginekologa, zresztą mojego bardzo dobrego kolegi.
Komedia absolutna się wydarzyła, bo weszłam do tego gabinetu, usiadłam, rozmawiamy, taki trochę chitchat, no bo się znamy. No i on wreszcie mówi, żebym usiadła na fotel ginekologiczny. Usiadłam na ten fotel ginekologiczny, on podchodzi, patrzy i mówi Ojejku, jak ty schudłaś No Krzyśiek z litowania Dopiero się po podwozie żaruje to, że ja schudłam. Taka anegdota. Nie zgodziło. Tomek, musimy kończyć, bo reżyserka mi już głowę ucina. Niezwykle ciekawy temat, mnóstwo pytań od widzów. I o endometrioza również musimy to dopisać. Temat o przewlekłym zapaleniu dróg moczowych i co z tym robić, jak postępować. I drugi temat, endometrioza. Podobno są teraz. . . jakieś nowo opracowane leki na endometriozę. Tak, ale endometrioza to jest ginekolog. To ty, drogi moczowy, a zaproszę mojego kolegę Krzysztofa na endometriozę. Dobra. Doktor nauk habilitowanych Tomasz Gołąbek.
Kliknij w jeden z polecanych filmów, aby zobaczyć jeszcze więcej ciekawych programów Silver TV. Subskrybuj kanał Silver TV, aby być z nami na bieżąco. .
Informujemy, że odwiedzając lub korzystając z naszego serwisu, wyrażasz zgodę aby nasz serwis lub serwisy naszych partnerów używały plików cookies do przechowywania informacji w celu dostarczenie lepszych, szybszych i bezpieczniejszych usług oraz w celach marketingowych.