TRANSKRYPCJA VIDEO
Autor relacjonuje swoją wizytę w Odessie: zaczyna od imprezowej ulicy, zjedzenia kebaba i obserwacji tutejszej młodzieży oraz realiów wojny (podkreśla, że nie należy budować antyukraińskiej narracji). Następnie przechodzi przez bazary, kupuje/ogląda lokalne jedzenie i towary, wspomina o możliwości wyjazdu (m.in. do Czarnobyla) oraz o trudnościach z poruszaniem się i zwiedzaniem. W Mołdawiance próbuje znaleźć katakumby, ale muzeum jest zamknięte lub wymaga zapisów, potem jedzie na plażę Arcadia i kończy obserwacjami infrastruktury (agregaty, zewnętrzne rury gazowe). Całość ma formę humorystyczno-reporterskich dygresji, z wątkiem bezpieczeństwa i życia miasta mimo trwającej wojny.
Napisy by Jacek Makarewicz Zabierzcie mu mikrofon. Siemaneczko, właśnie dojechałem do Odessy. Idę nagrywać odcinki o imprezowej Odessie. Idziemy. Pierwszy koncert. Wyszedłem, bo nie chcę płacić za bilet. Jedno jest pewne. Dobra rock'n'rolla muzyka. Przejdę się i pokażę Wam kilka fajnych miejsc. Jak się dobrze w odeź się bawią i delikatnie mówiąc, Każdy zasługuje na, jak to się mówi, normalne życie. Idziemy zobaczyć jak tam dalej. Idziemy najpierw na imprezową ulicę, a potem mam na liście jeden klub, tu którego nie pasuje, ale nawet założyłem Założyłem buty, żeby mnie za sandały nie wyrzucili. Jestem na imprezowej ulicy. No i trochę się tu dzieje. Ogólnie rzecz biorąc ludzie są mocno wypizdzieni. Są gotowi bawić się do północy.
bo o północy jest godzina policyjna wszyscy muszą się rozejść mamy ukraiński kebab pyszny kebab no to trzeba zjeść dobra, teraz czas na kebaba Jak to jest, że na Ukrainie kebab jest zajebisty? Chciałem zjeść przy budzie, ale niestety tam jest trzech dresów, którzy szukają dymu. I podchodzą do wszystkich i coś zagadują. I jak oni zagadają do mnie, i usłyszą mój język, to dostanę na pi***. Muszę uważać. To nie jest tak, że nas nie lubią. Po prostu zawsze lepiej wklepać obcemu, nie? No. Dobra. Zdaję sobie sprawę, że bardzo wielu z Was by chciało, a może nie tyle z was, ale są środowiska w Polsce, które na pewno chciałyby, żebym budował narrację antyukraińską. Nie jest tak. Powiem wam tak, ja nie jestem w stanie nawet gdybym chciał przemilczeć niektórych spraw.
Jedną z tych spraw jest to, że moi drodzy, weźcie pod uwagę, że jest to kraj ogarnięty niestety tym od 4 lat czym jest ogarnięty. po pierwsze, primo. Druga sprawa, naprawdę istotna. od nas jest to, że weźcie pod uwagę, że ci ludzie, których tutaj widzicie, dziewczyny to dziewczyny, ale chłopaki, a skąd wiecie, czy akurat nie mają przepustki? Czy to nie jest ich jedyny teraz wyjazd od wielu miesięcy do domu? I po prostu przyjechali do swoich dziewczyn, do swojej rodziny, wyszli na miasto, bo się kurwa boją o swoje życie i nie wiedzą, czy to nie jest przypadkiem ich ostatnie wyjście w życiu poza jebanym frontem, który się dzieje. To jest wasze życie. To jest naród, który wystaje tak po dupie, że tutaj wstrząs. Całe życie chcą się uwolnić.
Nam się w 89 czy tam w 90 roku udało. My jesteśmy narodem, który po prostu wyrwał się z rąk sowieckich społeczy. Śmieciarstwa luźniego. A fakty są takie, że dziś od czterech lat prowadzą nieuczciwą wojnę z olbrzymi. . . Niemcy są drugim niedźwiedziem. Oczywiście mają zastrzyk pomocy od nas, od Ameryki, od wszystkich krajów Europy. Nie chcijcie ode mnie, że powiem, że mam ich jebać. Mnie też wkurwiają w Polsce. No jestem tylko człowiekiem. Wkurwiają mnie. Albo inaczej, ocenzuruję to. Niezwykle mocno mnie denerwują. Ale jestem na ich ziemi. I wiecie co? Sami zobaczcie. Oni według mnie. . . To jest młodzież, flut. Ludzie, którzy po prostu. . . Chcą żyć. Sam se zadaj pytanie.
Jak ty byś strasznie poddał swoje życie? Można powiedzieć, z najszerszą szczerością. Chciałem zrobić materiał jak się bawią, a poczułem romantyzm. Nie romantyzm w sensie damsko-męski, tylko romantyzm wojenny. Fakt jest taki, że łatwo się nie mają. A dzieciaki, jak wszystkie inne, chcą żyć. I tyle. Tutaj motoryzacyjnie to się nieźle bawią. Powiem Wam szczerze. Tutaj jakieś bananowce bardziej. O, pierwsze miejsce, które spotkałem, tak mocno związane z wojną. Bardzo dużo tu chodzi ludzi z bardziej. . . powiedzmy. . . nieeuropejskiego wyglądu, bardziej bym powiedział jakiś Bliski Wschód. albo coś w tym stylu, jakieś może Dagestany lub coś w tym stylu no, trochę tego widzę tych ludzi i jest ich tu trochę powoli, powoli zmierzam do domu bo za a półtorej godziny jest, że tak powiem, godzina policyjna. Szala bala.
Teraz idę jeszcze raz zobaczyć to miejsce, co był koncert. Jeszcze tak gdzieś obok mnie jest jakiś niby klub. Wejdę na 5 minut, nagram. I widzimy się rano, bo rano na pewno będzie co pokazywać. Co nie? Tutaj jest największa z imprezowni, aczkolwiek skończyło się w następujący sposób, a mianowicie nie wpuścili mnie, bo zakrywają, czyli w sensie, że zamykają. I ja bym nie kręcił afery na waszym miejscu. Jest to jakby nie było sama imprezownia, aczkolwiek tylko tak zerknąłem z do środka, tam były same dzieci. W sensie dzieci to są 18-22 lata, więc. . . Bez afery. No nic, ja sobie muszę wziąć transport, bo powiem Wam, że szedłem tamtędy przez Szemraną dzielnicę i mi się nie podobało.
Witam Was w tym pięknym dniu i I chcę Wam powiedzieć właśnie, no obok mnie jest naprawdę przepiękny cerkiew, ale jestem w Odessie i mam ze 2-3 miejsca do odwiedzenia i muszę się niestety śpieszyć, chociaż wiem, że tego nie lubicie, ale Ale istnieje bardzo spore prawdopodobieństwo, może w tą stronę kamerę, bo tam jest zagłośnik. Jest spore prawdopodobieństwo, że uda mi się załatwić na wtorek, dzisiaj niedziela, wejście do Czarnobyla. Nie jest to pewne, nie wiem jaki to będzie koszt, ale cena nie gra roli. Po to właśnie uruchomiliśmy Patronite'a, żeby się takimi rzeczami nie przejmować. I ty możesz zostać patronem kanału Przez Świat na Fazie. Dzisiaj jestem tutaj i muszę iść na autobus na 14. 48.
Dlaczego? Bo tu potem zmierzam do Pierwoja, jest to miejscowość, w której jest miejsce, muzeum, ale nie jakieś główniane muzeum, tylko miejsce, gdzie były wydane bomby atomowe. . . . które były wycelowane chyba w Stany. I ogólnie rzecz biorąc nawet jest tamten słynny przycisk, który oczywiście powinien być czerwony, chociaż jest szary. I można było zrobić bam, chociaż nikt tego nie zrobił. Na szczęście w senie. I muszę dojechać znowu szybko za Kijów, żeby o 9 rano we wtorek tam być. Kurwa, jak ja mam tam przejść. Kurde, żebym tylko nie płacił łapówki, no bo mandatów tu się nie płaci. Idziemy na bazar. O kurwa Ale bym się teraz wyjebał. Po lewej galeria idzie Crop House Sinsay. O Moja żona by chciała tu przyjść, bo ona jest fanką Sinsaya.
Chyba nie znam większej fanki tego sklepu. Patuska. Ich nie brakuje. Po twarzy poznasz, kto chleje. Ja nie chleję. A zobaczcie sobie u mnie na stories. Gdzieś tam chyba jak byłem w Maroko miałem przepłynąć na drugą stronę z Gibraltaru, zobaczyć jaką mordę spuchniętą. Trivos Bazar. Uwielbiam tą tematykę odcinków. O kurwa, ale śmierdzi serem. Ser, masło, mleko swojskie. Wszystko, co tylko sobie możecie wymarzyć. Swojskie ciasta. Jak babuszka by zdziałała. O Boże. Dwa dni w bruskojęzycznym kraju. a ja już domażne wino. Domażne wino, tak? Krasno. Ja nie bucham. Domowe wino. Najlepsza rzecz, jaka powstała na ziemi. Sami pamiętacie, jak wam babcia dała Wino swojskie. Mogę o tym mówić, bo nie żyję, więc do odpowiedzialności oczywiście nie. . .
Chociaż nie wiem, wino chyba można robić. Nie wiem. Nie znam się. Ale. . . Jak wam zrobiła wino i tak postanowiłeś je wypić potem, nie przy babci, i po jednej butelce, na dwóch, byłeś nabąbiony tak, że nawet nie wiesz jak poszedłeś spać? No właśnie. Ja się zastanawiałem, czy oni tam przypadkiem nie dają spać. Ale oni po prostu robią to po swojsku. O, jaki piękny boczek. Wreszcie świnina jest. Czarne mięso to konina. To gawierza słynna. To konina? Nie. A to co? To krawianka. A ja znaju. Dobra. Salceson. To jest taka rzecz, którą jedzą ludzie, którzy się urodzili za komuny. Piękne, popatrzcie. I. . . O, tutaj macie surową szynkę, która se dojrzewała. Prawdopodobnie została uwędzona na zimno. Chcę wam powiedzieć jedną rzecz.
Ukraina chce wejść do Unii Europejskiej. Problem polega na tym, że jeżeli oni bo oni kiedykolwiek do niej wejdą, zakażą im takiej produkcji, zakażą im również sprzedaży w taki sposób, no bo to jest wiecie, to nie tak, tak się nie powinno i tak można gadać. Mężczyzna, lata 90 naszego pięknego polskiego kraju. No, oczywiście, gdybym miał do wyboru. . . No właśnie, musimy sobie zadać pytanie, czy dobrze, że jesteśmy w Unii. I tak, i nie. Nie jestem stary powiedzieć, że jestem przeciwnikiem, ale też nie jestem zwolennikiem. Po prostu ja stoję na rozdrożu. Bo widzę plusy i musiałbym być debilem, żeby ich nie widzieć. I widzę minusy. I jeśli ktoś patrzy krótkowzrocznie tylko w jedną stronę. Szukujmy się, ale jest nieszczędno. Są plusy i minusy. Totalna bzdetownia.
Wiadomo, są rzeczy, które po prostu przydadzą się w razie gdyby się coś wydarzyło. Tak naprawdę każdy z nas powinien mieć taką kuchenkę. Ja mam dwie. Jest ona kupiona. Jedna była trójkątna. Turystycznie kupiona, ale druga wyraziłaby się, gdyby się coś wydarzyło. Mam dwie, gdyby jakby nie było, doszło do sytuacji, że mógłbym czegoś potrzebować. Tam jest chyba surowe mięso. Widziałem, jak pani otwierała, to nie idę. Brzydzę się tego zapachu. Słuchajcie, ten bazar działa od, powiem wam dokładnie, od 1827 roku. Co za tym idzie? Jest jednym z najstarszych, a zarazem największych w ogóle bazarów na świecie, tak twierdzi internet. A ja tutaj w sumie końca. . . Jezus Maria, tam jest koniec. No nie, to tu nie ma końca, tak naprawdę.
To tutaj tkwił w dawnych latach czarny rynek. Myślę, że tak jak w Gliwicach można było kupić broń swego czasu, za moich czasów nawet, jak byłem dzieckiem, tak i tutaj myślę, że było podobnie. Teraz no, dajcie zakończyć wojnę i myślę, że będzie podobnie. Oho, żywy karpik. Zobaczymy jak go traktują. Znaczy rybka tak może być poza wodą? Znajduję się w Mołdawiance. To jest taka dzielnica jak sami widzicie rozpadająca się właśnie w Odessie. Stara, kryminalna powiedzmy dzielnica, można ją porównać, chociaż nie obrażcie się drodzy panowie. Panie, do dawnej Pragi, ale kto jest z Warszawy i pamięta czasy lat 90. ten wie, że przejść przez Pragę bez dostania łubudu to był cud. Nie wiem jak teraz, ale podobno teraz już jest spoko. Jestem tu, bo tu podobno gdzieś są katakumby.
Ale tylko jeśli ktoś mi pokaże. Więc wszystko się okaże, czy ja jestem w stanie tam wejść, czy nie. Mały, dość prymitywny, uliczny bazar z pierdołami. Ale ja muszę zapytać się kogokolwiek miejscowego, czy wie. Ale najlepiej mężczyznę, bo to. . . To będzie takie rzeczy nie wiedzą. Albo jak wiedzą to nie pomogą. i muszę się dowiedzieć, gdzie tu znajdę te te kumpy. Ale to jest na 90% niemożliwe, bo kto mnie tam zabierze w takiej sytuacji? Ale może akurat. Pan mi powiedział, że w każdym. . . w każdym, że tak powiem, dworze jest wejście, ale nikt mnie nie puści. Że nie ma na to szans i że nawet mam nie próbować. Więc przejdziemy się po tym jakże pięknym, ulicznym. . .
Bazaar ku Boże Tam było Szalik Niemiec Oj Boże, tak ludzie Nazwijmy to pchlim targiem. W Żorach próbowano, zrobili jeden i nikt nie przyszedł. No ale żałowałem, bo ja mam właśnie rzeczy do sprzedania. I na pchlim targu właśnie chciałem je sprzedawać, ale dopiero na wiosnę. Ale nie pykło. Ja patrzę za jakimiś rzeczami z III Rzeszy, bo to zawsze ma swoją wartość, a tu będzie trochę taniej. O zobaczcie. Patrzcie jakie piękne. O i Walkmana można kupić. Discmana. Tutaj do podsłuchu. Wszystko jest. Okej, wziął mnie Pan i powiedział, że słuchaj, nie ma opcji, nie w tej aktualnej sytuacji. i że mnie nikt tam nie wpuści po prostu, ale że kilometr z groszem stąd jest miejsce, gdzie takie rzeczy są w pełni legalne, bo jest to muzeum.
Chciałem do niego nie iść, ale jak nie ma wyjścia, to nie ma wyjścia. Przeprowadzą mnie chociaż chwilę i zobaczymy co tam fajnego można zobaczyć. Jest to niezwykle ciekawe, bo 2,5 tysiąca kilometrów podziemnych katakumb jest i facet tłumaczył, że pod nami one są po prostu i że każde wejście tutaj ma. Jest to miejsce, w którym chowali się też złoczyńcy tutejsi, a my jesteśmy na dzielnicy największej mafii odeskiej. To tutaj byli najgorsi, no ale wiadomo. Teraz to się już chyba dorobili i oni już nie siedzą w takim miejscu jak to. No to nie ma innego wyjścia. Musimy. Jeśli chodzi o miasto, wiadomo co jakiś czas coś tu się pojawia. Coś tam zrzucają, sami wiecie kto. Co tu dużo mówić? Miasto żyje.
A co ma umierać? No ludzie żyją, no. Jakoś to wygląda. Nie ma tutaj okupacji, nie przejęli tego terytorium, chociaż taką mieli chęć. Jak wiadomo jest to największy ukraiński port, więc też mają zaminowaną plażę itd. Więc ogólnie jest lipa. Ale jakoś próbują ludzie żyć i to widać gołym okiem. No bo co mają innego robić? że niby tu jest gdzieś muzeum, zobaczymy, bo zaczyna mi to wyglądać jakby go nie było. Okej, rzęszyna mi wskazała, że jest tutaj oczywiście muzeum katakumbów. O tutaj macie nawet, widzicie, pokazane, że niby pociąg tam przejeżdżał, no w to akurat wątpię. No niestety, zamknięte. Trzeba się zapisywać. Ja pierdziu, a jak to wygląda? Między innymi tak. Nie, nikt mnie nie chce ani wpuścić, ani nic w tym stylu.
Jedno jest pewne, bo muszę wam o tym powiedzieć. Dwa i pół tysiąca kilometrów. Jak stąd do Rzymu. Gdyby ciągnęły się. Oni po prostu zrobili jebitne. . . ogromne takie schronienie. No można teraz zadać sobie pytanie, czy tu aby przypadkiem nie ma tak, że tym można dojechać, powiedzmy, a ci czy jakby było jakieś bombardowanie lub coś, czy można się tam schronić? Tu bym musiał zadać pytanie, bo nie wiem. No nic, jedziemy na plażę, bo innego wyjścia nie ma. I po plaży jademy do Pripojrušojska. Arkadia, czyli najbardziej znane, lubiane miejsce. Miejsce, do którego nigdy nie przyszedłem wcześniej, bo, kurde, jak przyjeżdżałem do Odessy, to wolałem chlać, niż zwiedzać. niż iść na plażę, a byłem tu latem i mogłem na tej plaży naprawdę przeżywać jedne z piękniejszych chwil na swoim życiu.
Ale w niedalekiej Gibrówce przede wszystkim, tamże, no delikatnie mówiąc, dla tych, którzy wiedzą, a było tych Polaków, czterech takich z ekipy, oni wiedzą, że ja tak się nawaliłem, że z maczetą poszedłem walczyć w Czarne More. Ja pierdziele, dlatego nie piję, bo jestem głupi. Z rzeczy, które możecie zobaczyć już na samym początku, to prawie przy każdym sklepie, budynku, hotelu lub coś w tym stylu stoją agregatory. To jest tutaj. . . agregator? Kurwa, coś pomyliłem słowa. O, jasne, że idę na to. O kurde, no BHP to tutaj nie przestrzegają, kurwa Jakie to jest. . . To jest śmieszne. Aż mi głowa boli. Arcadia Beach, czyli najbardziej znana plaża w Odessie, no, jest dokładnie przed Wami. Sama plaża oczywiście nie jest zaminowana, ale już jest zaminowane morze. Jest bardzo niespokojne.
I raczej bym się obawiał, że coś tu się mogłoby wydarzyć. Jakby to człowiek wszedł, oprócz tego, że oczywiście jest niezdolny do tego. . . . żeby w nim pływać. Patrzcie, co się dzieje z tym pomostem. Masakra. Ja idę szukać miejsca do siedzenia, żeby zjeść kiebaba na plaży. No jest to miejsce najbardziej popularne, lubiane, ale nie wiem, jak działa aktualnie w tej sytuacji, jaką znamy, nie? No to kiebab na plaży. Co tu bardziej zjeść lepszego? Ja się dziwię, że krzężulo nie przyjeżdża na przykład do takiego Desty na testy. Czemu nie robicie takich kawałów u nas w Polsce? Jak wiecie, jest to miejsce, w którym mógłby zrobić desant rosyjski, że tak powiem. Rosjanie mogliby tu po prostu sobie wjechać. Właśnie plażą. Ale jest ciekawostek. Tam widzę dwa statki. Takie. .
. kontenerowe. Trzy. Cztery. Pięć. Więc coś tu jednak pływa. Może zrobili szlaki. Pamiętam jak byłem łebkiem. Z rodzicami w dwa tysiące chyba. . . W dwa tysiące pierwszym roku. Tak, w 2001 roku nad morzem. I było takie morze. Nie wiem jak to było, ale mnie rodzice puścili do morza z kolegą. I zaczęło nas wciągać. I pamiętam, że po kolegę przypłynął ojciec jego, a po mnie mój. Ale skończyło się to tak, że mojego kolegę tata transportował, a mój mnie tylko opanował i kazał mi płynąć za nim. On oczywiście kontrolował czy mi się nic nie dzieje. Ja myślałem, że o Jezus jaki on jest niedobry. A wiecie co? Miał rację. W wieku 11 lat kazał mi być mężczyzną i wyciągnąć się z tarapatów. No.
Mało kiedy mówię coś dobrego, ale mogę. Dobrze zrobił. Nie wiem co na tę mama, ale baba, znaczy baba. Mama to mama, nie? A baba to baba, więc na pewno nie miała racji. Jakby coś. Jestem więcej niż pewny, że. . . Tak właśnie trzeba wychowywać syna. Wdupiłeś się w kłopoty, to się z nich wyciągnij. Mogę ci pomóc, ale nie wyciągnąć. O Ja też będę musiał wojować ze swoją żoną. Hehehe. W tej kwestii. Słyszałem taki fałsz, że to jest szok. Zabierzcie mu mikrofon. Nawet na najgorszym weselu nie słyszałem takiego dodosła.
Jemu prawdopodobnie mama jak był 72 rok albo patrząc na gościa to 62 rok powiedziała jak ty ładnie śpiewasz, kaką ty kresiwe śpiewasz, a on powiedział o to zostanę pysynkarzem i tak śpiewa na tej ulicy i jeszcze mu każdemu głupio powiedzieć, że ej gościu może byś tak przestał śpiewać, bo tego się kurwa nie da słuchać. Powiem wam szczerze, że jeśli. . . Skończy się to diadostwo, o którym nie chcę za bardzo w odcinku gadać. To chciałbym tutaj. . . przyjechać na to może z dziećmi. Ciekawe co na to żona, ale Marta, nie teraz, tylko jak to się skończy. To są dwa różne światy. Ale jest naprawdę zajebiście. Nie sama Odessa, ale gibrówka i tym podobne. Jest naprawdę mega. No a przed nami bogata część Odessy.
A, w post-sowieckich krajach jedna z najbardziej popieprzonych rzeczy jaką widziałem to jest to, że oni wszyscy mają rurki z gazu nie w ziemi, tylko na ziemi. nad ziemią. Już nawet nie chodzi o to, że to szpeci. Tylko to jest strasznie głupie. Naprawa, zajebista sprawa. No ale wystarczy jakiś głupek. Dla mnie to jest dziwne. A dla was? Co o tym sądzicie? Jaki jest powód tego, że oni tak zrobili? Bo ja tego nie rozumiem. Próbuję, ale nie zrozumiem. Po prostu nie da się. I tyle. .
Informujemy, że odwiedzając lub korzystając z naszego serwisu, wyrażasz zgodę aby nasz serwis lub serwisy naszych partnerów używały plików cookies do przechowywania informacji w celu dostarczenie lepszych, szybszych i bezpieczniejszych usług oraz w celach marketingowych.