TRANSKRYPCJA VIDEO

Jan Piński i Krzysztof Kluzek omawiali działania służb, korupcję w firmach i podejrzane transakcje. Wspominali o książce "Jak służby ukradły Polskę" autorstwa Kluzka i Kowalewskiego. Rozmawiali o ukrywaniu dokumentów przez służby, nieprawidłowościach w przetargach na uzbrojenie oraz podejrzanych umowach. Wskazywali na brak skuteczności organów ścigania i podejrzenia korupcji w najwyższych urzędach. Kluzek opowiadał o kontrowersyjnych działaniach polityków i podejrzanych transakcjach, sugerując, że część funduszy może zostać wydana niezgodnie z celem. Podkreślano również brak reakcji SKW i CBA na potencjalne nadużycia. Kluzek zachęcał do zapoznania się z książką i audiobookiem, ujawniając istotne informacje dotyczące sytuacji w kraju.
Dzień dobry. Jan Piński i Krzysztof Kluzek były wieloletni członek zarządów takich firm jak Orlen, PZU, dyrektor w bezpieczeństwa państwowych bankach, w takich bankach, o których pan Krzysztof opowiadał, że jak się przyjeżdżało na kontrolę i to nie było tak wcale dawno temu, to zdarzało się trafiać na to, że były pieniądze wyłożone. I czekały na napad, który miał być, ale zamiast napadu przyjechała niespodziewana kontrola i się wszystko posypało. Takie historie dziś, albo jeszcze lepsze. To panie Krzysztofie, to ja się zapytam, zanim się zapytam o to, co chodzi w tej całym sejfie, to się zapytam, czy po tych naszych ostatnich materiałach, czy coś się wydarzyło, czy, a państwo, przepraszam, jeszcze przypomnę, że pan Krzysztof. . . Napisał wspólnie z Mariuszem Kowalewskim bardzo dobrą książkę, jak służby ukradły Polskę.
I ona jest w formie audiobooka i w formie, szanowni państwo, tutaj papierowej, więc polecamy, zapraszamy. To moje pytanie, czy coś się wydarzyło negatywnego bądź pozytywnego po tych naszych ostatnich materiałach? To znaczy jeszcze nie spotkałem się z ciężarówką ze żwirem, to co żeśmy mówili, to jest pozytywnie. Natomiast co do reszty, no zacząłem się utwierdzać w tym, że nasze wspaniałe służby chowają dokumenty. Czyli rozumiem, że zamiast nadawać im bieg, tak, informować prokuraturę o przestępstwie, rozpracowywać, po prostu ktoś bierze te dokumenty i chowa sobie do klaseru i informuje tego delikwenta, gdyby nie ja. Ja myślę, że jest jeszcze gorzej, bo. . . Prokuratury nawet się okazuje, że wszczynają bardzo poważne sprawy, co jest chyba osiągnięciem pana ministra Żurka, dlatego że wcześniej przez długie, długie lata było to niemożliwe.
I to są sprawy istotne ze względu bezpieczeństwa państwa, ale też ze względu na to, że dotyczą najwyższych urzędów w tym kraju. a wałki tam się toczą bardzo grube. Natomiast to, że. . . CBA chowa dokumenty i na pytanie prokuratury, gdzie są, czy są takie dokumenty, twierdzą, że nie ma. Więc trzeba będzie teraz udowadniać CBA, że pochowało dokumenty. Czyli krótko mówiąc. . . Pan kiedyś złożył jakiś raport, jakiś meldunek, jakieś dokumenty i oni nagle mówią, że no nie ma. Ja myślę nawet, że jest jeszcze gorzej, dlatego że CBA przeprowadzało określone czynności, po czym na pytanie prokuratury, czy były takie czynności, mówią nie, nie było w ogóle, nie wiemy o co chodzi.
No dobrze, to ja bym się zapytał, to okej, no CBA to rozumiem tak, to tam wciąż PiS siedzi, tak? Rozumiem, tam PiS siedzi, zawija, wtedy Sreberka, kto tym steruje? Tam podobno dokonała się gruntowna zmiana władzy, że podobno już pan Siemoniak się tutaj stara nie wypowiadać, że mówią, że będą likwidować, nie będą likwidować, nie wiadomo. Natomiast nic się nie zmieniło w koncepcji samej służby, bo ja kiedyś specjalnie, jak żeśmy. . . Jak pan redaktor zaczynał coś mówić na temat CBA, to mówiłem, że ja nie jestem obiektywny, dlatego że wydawało mi się, że funkcjonariusze po zmianach już teraz, które rzeczywiście nastąpiły, będą mieli jakąś refleksję. Bo kiedy były dostarczane dokumenty i informacje w konkretnych sprawach i nic się z nimi nie działo, no to w końcu miałem się czym zajmować, mówiłem sobie, a kiedyś. . .
się to odkopie. Tylko, że dopóki był Adam Bodnar prokuratorem generalnym, już nie będę wspominał, bo to spuśćmy zasłonę milczenia o panu Dariuszu Korneluku, który teraz rzeczywiście współpracuje z panem ministrem Żurkiem. To, żeśmy się śmieli właśnie, że w prokuraturze, w wydziału za miejscowe w Katowicach zmienił się naczelnik. Ale to wczoraj się zmienił? Nie, tam się go zmienił. Bo tam jeszcze Pandrelewski się zmienił, ale to też jest ciekawe. Wiecie państwo, Pandrelewski to był, ile to trwało, zanim go zmienili? Pandrelewskiego, o tym, że on istnieje, to ja się dowiedziałem. Państwo, którzy znacie ten kanał, to wiecie, że ja się czasami na przykład, albo Tomek Szwajgier, spotykamy z czymś, co my mówimy, że gadaliśmy z koszem na śmieci. No i pewnego pięknego dnia taki kosz na śmieci mówi do mnie, słuchaj, jesteś robiony przez zamiejscowo-warszawską właśnie. . .
Nie tutaj pod kierownictwem pana Jana Drelewskiego, ale mówię, a za co? A, bo ty ukrywasz się przed wierzycielami. Ale ja mówię, że ja nie mam wierzycieli. No, oni uważają inaczej i powołują biegłych do oceny, czy twoje zachowanie wyczerpuje znamiona ukrywania, zaniżania dochodów i ukrywania majątku przed wierzycielami. Ja to powiedziałem wtedy na kanale, można sobie sprawdzić, obejrzeć sobie tam trzy lata temu. Potem się dowiedziałem, jak zacząłem opowiadać, to się odezwały inne ofiary pana Derelewskiego i się okazało, że pan Derelewski sobie spokojnie te dwa lata tej dobrej zmiany funkcjonował na jakiejś pensyjce typu czterdzieści parę tysięcy, może nawet pięćdziesiąt tysięcy. No krzywdy chłop nie miał. No idzie zapłacić rachunki z tego co miesiąc. No właśnie, wie pan, ja tego nie rozumiem, no bo miała. . .
bo to chyba po to, żeśmy szli 15 października, żeby tacy ludzie. . . Wcześniej żeśmy jeszcze na pochodach dwóch byli. No tak, ale po to chodziło, żeby ci ludzie, którzy krzywdzili, a to jest facet, którego pracę najlepiej ocenił sąd, który stwierdził prawomocnie już, że przeciwko Sławomirowi Nowakowi nie zgromadzono żadnych dowodów poza pomówieniami. No to nie jest jedyna sprawa, gdzie panowie prokuratorzy stawiali zarzuty i zamykali w areszcie. Mam dokładnie, jeżeli chodzi o mnie, dokładnie taką samą sytuację, że przestępca opowiada jakieś historie na mój temat, po czym ja ląduję w areszcie. Do dzisiaj ten pan prokurator jeszcze nie został rozliczony, ale myślę, że akurat w jego życiu. . . Krzysztof Łakomy.
Sama nazwa już mówi o tym, bo realizacja jego poczynań w Prokuraturze Okręgowej w Płocku znamionuje, że to nazwisko jest adekwatne do tego, co on robi w życiu. No ma takiego przyjaciela, nomen omen, nazywa się Zdziarski, więc to jest taki duet łakomy-Zdziarski. Możecie sobie Państwo wyobrazić, że to odzwierciedla ich sposób działania w prokuraturze od 30 lat zresztą. Ja tylko młodszym widzom wytłumaczę, że nomen omen to jest takie odwołanie do łaciny, czyli w nazwie tkwi wróżba, Szanowni Państwo. I to panie Krzysztofie, mieliśmy pogadać o sejfie, no bo. . .
Wszyscy chcą sejf, tylko my chcemy, tutaj rząd chce sejf europejski, a przepraszam, przez chwilę Nawrocki i Glapiński chcieli sejf polski, ale potem się okazało, że już tylko nać pan Nawrocki chce tego sejfu, bo na wiele po prostu pan prezes Glapiński po wysłuchaniu mnie i Tomka Szwajgierta dostał jakiejś iluminacji, że on jednak nie wie, czy tak można. Wracam do tematu, o którym żeśmy już mówili nieraz, że pan Karol Nawrocki powinien zostać przebadany, powinien mieć zrobione testy narkotykowe i powinien zostać przebadany przez psychiatrę. Dziwię się, że nie ma tego w konstytucji, nie zostało to zapisane, bo jak widać ostrożności nigdy za wiele. No bo jeżeli wynika to z tego, że na przykład. . . Poza tym nie wiemy, ile głosów dostał i czy jest prezydentem.
Tak, ale jeżeli ktoś nawet wygrywa wybory i zostaje prezydentem, to jeżeli jest niepoczytalny i zostaje tym prezydentem, to powinny być jakieś przepisy pozwalające na to, żeby taką osobę przebadać, usunąć. No przypomnijmy, to jest człowiek, który na naszych oczach, on twierdzi, że to jest substancja legalna, którą można kupić. przysłowiowej żabce, jednak, przynajmniej do niedawna jeszcze, jak sprawdzaliśmy ostatnim razem, dziwnym trafem nie była nabywana za pośrednictwem kancelarii prezydenta. To się być może zmieniło. Natomiast był jakiś specjalny człowiek, który zawsze gdzieś tam chodził. Mówiono o nim, że to jest właśnie taki snusmen, czyli człowiek, który. . . musiał mieć te snusy, te specjalne właśnie przy sobie, żeby mu podawać. Mnie strasznie ciekawiło, dlaczego tego nie mogą nosić, tak jak, przepraszam, borowiki.
No mogły nosić, przepraszam, papierosy za Andrzejem Dudą, prawda? To czemu nie mogą nosić snusów za Karolem Nawrockim? Czyli jest jeden kraj, a właściwie dwa takie, gdzie te środki są rzeczywiście dopuszczone do użycia. Myślę, że więcej jest tych krajów. No nie, akurat w tych dwóch, o których ja myślę, czyli Kolumbia i Wenezuela, to kokaina tam jest w obrocie normalnym takim, można sobie nią tam handlować, sprzedawać. Ale nawet nie wiedziałem, że to nie jest, że ono nie jest zdelegalizowane. No tam jakoś. . . Może te państwa z tym walczą, ale wystarczy, że ktoś sobie pozrywa liście koki i sobie żuje i jest naszprycowany, tak jakby sobie wciągnął noskiem.
A jest dużo zdrowszy, dlatego że przewód pokarmowy nie jest atakowany taką dużą dawką, jak to się łyka albo wucha z deski klozetowej, to co żeśmy tam już gdzieś też słyszeli. Tak, tak. Ja musiałem prostować, że to jest taki, bo to wcale nie wymyślił tego grebsu pan minister zdrowia Stanów Zjednoczonych, sekretarz stanu Kennedy. Ja tłumaczyłem, że wykonując różne dziwne rzeczy, takie paradoradcze, dziennikarskie, jest takie, grebsy się sprzedaje po prostu. I ten konkretny grebs to jest po to. żeby go wrzucić, skoro wszyscy wiedzą, że chłop miał przejścia, to jak powie taką fajną barwną figurę, to gdzieś to wleci. Problemem pana Kennedy'ego jest to, że ta konkretna figura została już sprzedana w tej jak w takiej liczbie wywiadów, że ona już nawet nie jest oryginalna.
Ale to u nas jeszcze to nie padało, ale nie, ja mówię teraz, ja coś opowiem, taką historię, która mi się bardzo podoba, bo oprócz tego, że. . . Karol Nawrocki używa rzeczy, których nie powinien używać. To moim zdaniem, w związku z tym, że ich używa, to tak się fajnie kiedyś mówiło, że jest, oprócz tego, że używa, to jego poziom wiedzy jest taki, że zachowuje się, że jest rozgarnięty jak kupa liści. Bardzo mi się to podoba i tak mniej więcej to wygląda. Mamy przykład z wczoraj, gdzie opowiada jakieś historie, których nie rozumie. Bo gdyby chociaż troszeczkę miał wiedzy, umiał policzyć właśnie w tej żabce te pieniądze za te snusy, to wiedziałby, że akurat tak to działa.
Nawet z tych rezerw, które ma Polska, żeby próbować cokolwiek z nimi zrobić, to i tak trzeba podatek od tego zapłacić, zanim to trafi do budżetu. Więc nie ma czegoś takiego, że może być pożyczka za darmo. Za darmo to. . . Pan Nawrocki łyknął mieszkanie od tego tam pana, który jest w DPS-ie. Czy za darmo? To też jest dyskusyjne, bo przecież ileś osób potem żyło, żeby go bronić przed tym więzieniem, które mu zaczęło grozić. Ja najbardziej bawi mnie to, pana pewnie też, taki ten moment, kiedy on nie dostaje tego poświatu. poświadczenia bezpieczeństwa z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Przecież to jest klasyczne tak zwane wymuszenie rozbójnicze, delikatnie mówiąc, zrobione przez agencję. No nie dają mu.
No i oni przychodzą i pytają się, no to co mamy zrobić, żeby on to poświadczenie dostał? A, to trzeba kogoś namówić, no bo przecież tu jest takie zabagnione tutaj. No bo jest zabagnione, no bo miał, no bo miał, tylko on miał przecież, miał kiboli, miał te substancje. miał ustawki, miał kontakty z neonazistami, którzy mieli kontakty z Rosją. I oni mu mówią. . . Miał kontakty z kolegami tych z kontaktów z Rosją, czyli miał dokładnie kontakt na wprost z Rosjanami. No tak, z Rosjanami w 2018, czyli tutaj wszystko. . . Ale on wcześniej też miał. Ale chciałbym poznać tego figlarza, który mu mówi, widzi tą całą kartkę. Rosjanie. Narkotyki. Tak. Neonaziści. Dziwki. Tak. Organa. Tak. I to wszystko. I on mu mówi, słuchaj, można to rozwiązać.
Oczywiście trzeba będzie człowiekowi podziękować. To pan pułkownik powiedział, że weźmie to na klatę, ale ty słuchaj, ty musisz pójść do tego pana, no od mieszkania. Z DPS-u. Tak, z DPS-u, pana Jerzego. I ty musisz mu podpisać dokument na to, że ty się będziesz nim opiekował do końca życia. I on poszedł i on to zrobił. Wiecie państwo, to jest jak pan Krzysztof mi dziś uświadomił o koncepcji intelektualnej tego człowieka. On nie zrozumiał, że to całe przeciągnięcie go pod tym szlabanem miało tylko i wyłącznie na celu przeciągnięcie go pod szlabanem. Przepraszam, jeżeli ktoś mówi, że to miało jakoś naprawić jego poświadczenie bezpieczeństwa, bo tam on miał majątek, a nie miał pokrycia, a miał pokrycie na kontakty z Rosjanami, a miał pokrycie na kontakty z neonazistami, a miał pokrycie na ustawki, a on poszedł i podpisał mu.
I to mnie właśnie, jak tak spojrzałem na to, to. . . Wiem, że tak się zastanawiałem. Miałem kiedyś takiego człowieka, któremu ze zgodą dwóch innych ludzi z pewnej partii politycznej opowiedziałem dowcip. Ale to był taki dowcip, że ja powiedziałem, że on się przez długi, długi parę godzin nie mógł zorientować i powiedziałem, ale wy wiecie panowie, że potem co zrobiliśmy, że jeżeli on się do jutra nie zorientuje, to trzeba będzie go uśpić. Mówię, bo przecież, bo wiecie państwo, to jest taki. . . Moment, w którym człowiek orientuje, że najważniejszym, podobno człowiekiem, on mówi o sobie, że prezydent to się bardzo zdenerwuje, jak obejrzy ten film. Swoją drogą też niezły grę. Jest facet, który nie ogarnia nawet tego, kiedy sobie służby, które umówmy są tytanami intelektu, nie są. Zdecydowanie nie są.
Kpią sobie z niego wyrzewę oczy. Czyli już widać różnicę jednak w intelekcie nawet między służbą a panem Nawrockim. No, a się teraz mści. A jak teraz mu uświadomiliśmy, co mu tamci zrobili, to dopiero się zacznie mścić na tamtych też. No ale to on nie będzie wiedział nawet jak ma to zrobić. Nawet Cenckiewicz nie będzie w stanie mu tego doradzić. No jak to, Cytu nie. No Cytu mu od razu powie, że to jak to zrobić. Czyli co? Czyli znowu zrobi konferencję, wyjdzie i powie, że coś im zrobi. Tak jak tutaj już załatwił przecież 185 miliardów złotych. Właściwie to ja na miejscu Kośniaka-Kamysza zacząłbym to rozpisywać już pod te umowy, które tam mają przygotowane. No właśnie, bo zaczęliśmy o tym sejfie.
Prawda jest taka, że oni nie chcą dopuścić do tego, żeby ten sejf ruszył, bo to są pieniądze, które będą wydane teraz, czyli nie będą wydane, gdyby się nawet udało im dorwać kiedyś do żłobu. No to już nie będzie tej kasy. Nie, no zawsze ten, który podpisuje umowę, ten bierze, jak to się ładnie mówi, prowizję menedżerską, czyli łapówki. Więc to, że dzisiaj panowie tak sobie tutaj chętnie podpisują te wszystkie umowy, to wynika z tego, że chcą przytulić pieniądze. Tak jak rozmawialiśmy o tym, że pan minister Błaszczak nie został rozliczony z Korei. A powinien zostać rozliczony. Jakieś śledztwo tutaj się toczy w sprawie tej spółki, gdzie 100 milionów padło. No ale ono się toczy, toczy, będzie się toczyło. No ale przejdźmy do tego sejfu.
Uważam, że te pieniądze już się do tego nie dobierze. Ani Nawrocki, ani Kaczyński, ani Błaszczak, ani pan ambasador Stanów Zjednoczonych. Bo to jest towarzystwo właśnie, które chciało przekierować przynajmniej część pieniędzy do swoich znajomych i kolegów, bo proszę pamiętać, że w przemyśle zbrojeniowym zawsze jest tak, że są znajomi królika, tak jak wszędzie. W Polsce dzisiaj też są znajomi królika i przyjaciele królika. Mamy te, jak mawiał pan premier Tusk, te 149 czy 148 projektów, które były przygotowywane przez wojsko. Wszystko się zgadza. Ale którzy to panowie z tego wojska przygotowywali te projekty? Bo jakoś tak wygląda, że to są panowie Marciniak i Koptel. Panowie dwóch generałów, jeden dywizji, drugi brygady, szefowie Agencji Uzbrojenia, którzy generalnie rozdają pieniądze różnym kolegom. Kolegom Królika, swoim kolegom, no bo tak jak podpisali umowę na. . .
Słynne transportyle Kleszcz-Bubr, o których żeśmy mówili, które. . . Jak? Kleszcz, bo najpierw to był lot lęki. Bo szczem kraść. Tak, bo na to wychodzi. Zostały podpisane te umowy tam na prawie 8 miliardów złotych z taką spółką skutna zaprzyjaźnioną z panem właśnie Kosiniakiem Kamyszem, z panem Pawlakiem, z panem Bejdą. Wiceministrem u pana Kosiniaka-Kamysza. To jest taka ekipa, która załatwia swoje biznesy w swoim gronie PSL-owskim. No i panowie generalnie już są zadowoleni, bo można powiedzieć, że z tych kontraktów wynika, to właśnie to jest to zawiadomienie tej prywatnej osoby, która złożyła do prokuratury. Tam jest skręcone dzisiaj pod patronatem pana ministra Kosiniaka-Kamysza. Prawie 6 miliardów złotych idzie bokiem. Ale jak to idzie bokiem? To mógłby Pan ten mechanizm pokazać, żebyśmy. . . Bardzo proste.
Jeżeli karetka powinna kosztować 2 miliony 200, to w umowie kosztuje 3 miliony 200. Ona powinna jeszcze kosztować, jeszcze mniej powinna kosztować, 1 milion 800. A kosztuje 3 miliony. . . 400 tysięcy, w związku z tym na każdej karetce jest prawie 1,5 miliona. Tych karetek jest 168, łatwo policzyć, że tych milionów, które idzie bokiem, jest dobrze ponad 300 milionów złotych. I to są pieniądze, które po prostu zostaną ukradzione. I pan Kosiniak-Kamysz. . . Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego? Dlatego, że. . . A gdzie jest Centralne Biuro Antykorupcyjne, które powinno zabezpieczyć takie przetargi? Centralne Biuro Antykorupcyjne. . . Ja wiem, ono się likwiduje, ono jest zajęte, bo się likwiduje już. Mogę się wyrazić. No. Jest w czarnej dupie.
Dlatego, że informowane o tym, że tak jest, olewa to i samo nie jest w stanie ustalić tego, że są kradzione pieniądze w Agencji Uspolenia. Kleszczy, który w swoim standardzie może, powinien kosztować między 10 a 12 milionów, umowa, która jest podpisana, jest na 30 milionów za sztukę. Czyli co najmniej 16 milionów, 18 milionów jest ukradzione po prostu z każdego tego kleszcza, a jest podpisane na 28 plus 286, czyli prawie 9 miliardów złotych. I to się odbywa pod patronatem naszego wspaniałego lekarza, pana wicepremiera ministra Kosiniaka-Kamysza. Mówiliśmy też jeszcze o takiej spółce, która latała na wizytę, która odbyła się w Turcji, właśnie był pan wicepremier Kosiniak-Kamysz. Tam panowie jeździli załatwiać technologię, między innymi do tego kleszcza. która się nadaje nie wiadomo do czego, ale jest tania.
Więc pan Kosiniak-Kamysz załatwiał kolegom z AMZ Kutno technologię systemu, który ma rozpoznawać to, co się dzieje dookoła tego kleszcza. Pan Kosiniak-Kamysz latał z taką firmą Elbo i panowie się dogadywali. Teraz właśnie znowu. . . Ponieważ po naszej rozmowie, którą rozmawialiśmy chyba dwa miesiące temu na ten temat, że właśnie się szykują do podpisania w styczniu umowy na ponad 200 naczep do przeważenia czołgów, które się tak naprawdę do niczego nie nadają, bo one są w stanie może przewieźć te właśnie kleszcze. bo Abramsa, które właśnie jadą teraz, są dostarczane do Polski, powinien być udźwig co najmniej 75 ton. i powinny te naczepy skręcać. Więc nie skręcają, mają udźwig do 60 ton, w związku z tym. . . Ale robią je właściwi ludzie, albo mają je właściwi.
Tak, to są koledzy pana generała dywizji Marciniaka z Agencji Uzbrojenia, bo pan generał Marciniak szykuje się tam po odejściu na emeryturę właśnie do przejścia do ELBO. Do takiej spółki dobrowolskiej, hale namiotowe, bo to jest takie konsorcjum, panowie sobie zorganizowali. Do kogo należy ta spółka? A do takich panów, którzy robili hale namiotowe w Stanach Zjednoczonych, a teraz doszli do wniosku, że oni są kolegami. Zresztą od dawna się kolegowali, bo panowie się znają jeszcze, ci z tego ELBO znają się z Jelcza, z panem Marciniakiem, ponieważ oni byli w zarządzie w Jelczu.
Także ta ekipa, która dealowała z panem Marciniakiem, jeszcze będąc w spółce Jelcz, należącej do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, dzisiaj doszli do wniosku, że oni jednak te naczepy 12 marca podpiszą tą umowę i zostaną wyrzucone kolejne pieniądze, dlatego że te naczepy nie dają się w ogóle do niczego. W wojsku jest ogólnie. . . Definicja tego wszystkiego, że oczywiście można kupić jeszcze więcej złomu. Jest sporo skupów złomu, które chętnie potną to, bo to też trochę waży. No ale tu są prywatne deale. Pana Kosiniaka-Kamysza, pana wiceministra Bejdy, pana Kuptela, bo to pan Kuptel. . . Czyli mówimy o tych generałach. Tak, z Agencji Uzbrojenia i pan. Marciniak, to jest już jego prywatny deal z ELBO pod patronatem też pana Kosiniaka-Kamysza, z którym panowie latali. I pan Marciniak i to ELBO do Turcji.
A gdzie jest CBA? To już się pytałem, pan już powiedział, że CBA jest w czarnej dębie. Aha, czyli zajęte własną likwidacją. Tu jednemu z kolegów prokuratura okręgowa w Warszawie nie raczyła udzielić odpowiedzi, co się dzieje w sprawie, bo były czynności sprawdzające. Nie wiadomo, czy jest śledztwo, czy go nie ma. Czyli to, o czym wczoraj mówiliśmy, o tych mostach. Mosty też do tego, dlatego że mosty to jest osobny temat, bo to jest temat pana Kuptela i pana Marciniaka. Jeszcze sprzed, to jest ostatni deal. Dobrze, to ja to zrobię. Za czasów pana ministra Błaszczaka.
Ja rozumiem, że różnica pomiędzy tą ekipą w tej chwili, a tamtą ekipą jest tam, że tamta po prostu robiła więcej, a ta robi to samo? Nie, ta robi dokładnie to samo, ma w planach dokładnie to samo, dlatego że teraz czekają na program SAFE. I mają już rozpisane te 185 miliardów złotych na projekty, gdzie na przykład jest spółka. Konsberg już ma podpisaną umowę. która dostarczała takie same komponenty Rosjanom. No mamy tam więcej takich spółek, które współpracowały z Rosjanami albo dostarczają sprzęt, który dzisiaj w ocenie ukraińskich wojskowych nie nadaje się do niczego, bo przecież. . . A to dajmy tylko dlaczego ukraińscy wojskowi są autorytetem, no bo to są jedyni wojskowi, którzy prowadzą teraz wojnę od 4 lat w Europie i są po prostu tymi, którzy wiedzą co zdaje rada, a co nie daje rady.
Ale oni wiedzą, że jeżeli się poluje na drony samobójcze, to się poluje czymś tanim, a nie tym co jest właśnie tutaj zakupione razem z firmą Consberg, że z rakietą za milion złotych, jak dobrze pójdzie, będziemy strzelać do drona, który kosztuje 5 tysięcy dolarów. To już żeśmy przerabiali to, kiedy polskie samoloty tam strzelały do tych dronów. Polskie, holenderskie i tam pojechaliśmy. Chciałbym zwrócić uwagę panu premierowi, Donaldowi Tuskowi, że ma kreta nie tylko latającego do Stanów Zjednoczonych, pana Kosiniaka Kamesza, ale szykują mu tutaj Armagedon, dlatego, że jeżeli więcej będzie podpisanych takich umów jak z firmą AMZ Kutno, Zresztą być może pójdzie kolejne zawiadomienie, żeby sprawdzić kontrakty firmy MZ Kutno w MSWiA, bo tam obowiązują przetargi. Więc może pan Kierwiński się zainteresuje, jakim sposobem firma MZ Kutno na dostawy sprzętu. . . Ja tylko zadam pytanie.
No CBA wiemy, że jest w Czarnej D, a gdzie jest SKW, które łapie podobno też. . . Nic nie łapie. Bo nawet udaje, że w ogóle nie widzi, że coś się dzieje źle w Agencji Uzbrojenia, że coś się dzieje w Polskiej Grupie Zbrojeniowej źle, jeżeli Polska Grupa Zbrojeniowa nie potrafi zakontaktować korpusów do amunicji 155 mm. Bo producenci, którzy te korpusy produkują, powiedzieli, że nie mają po co w ogóle rozmawiać z Polską Grupą Zbrojeniową, z panem prezesem Leszkiewiczem. Bo on w ogóle jest jakiś oderwany od, nawet nie od koryta, on w ogóle nie wie o czym w ogóle jest rozmowa. Ja tylko, że nie bez kozary wspomniałem SKW, bo miałem, szanowni państwo, parę dni temu jakąś taką rozmowę pod hasłem Ech, nie wierzysz co się dzieje.
Mówię, co? No słuchaj, wyobraź sobie, że SKW się interesuje tym, jak wyłączyć Wieści24 i jak się wyłącza takie kanały na YouTube. jak twój. Ja mówię, rozumiem, że dobór tych dwóch mediów jest zupełnie przypadkowy. Jako egzemplifikacyjnie? Właśnie nie. Więc panowie, media, nie wy. Złodziejstwo, wy. Wy nie powinniście być tutaj, nie powinniście tłuc termometru. Tylko powinniście teraz tak. . . Tam, gdzie pan Krzysztof teraz powiedział, to tam powinniście bardzo szybko, najlepiej na sygnale zmierzać w tym kierunku, żeby kogoś przesłuchać. Żeby było jeszcze złośliwiej, prywatna osoba w poniedziałek złoży kolejne zawiadomienia. Szanowni Państwo, to już tak coś optymistycznego pan powiedział, że nie było ciężarowych za żywilem, a nawet jednym, bo tam już o dwóch nie wspominając.
bo teraz to muszę przyznać, że mnie pan zaskoczył, bo ja myślałem, że No umówmy się, trochę żyjemy na tym świecie, to myśleliśmy, że ja myślałem przynajmniej, że teraz no to wróciliśmy do formuły, która kiedyś była, czyli łychą, łyżką, a nie, przepraszam, wanną, koparką, czy tam piskrat po prostu. Wszystkim czym się dało, nawet z pychaczem. Tak, bo to jest. . . Ale to co. . . Ten program SAFE jak najbardziej powinien być realizowany tylko nie przez tych ludzi, dlatego że nawet to co jest dzisiaj powpisywane do tych projektów, które są tajne, więc nie możemy mówić na ten temat o szczegółach, ale powiedzmy sobie szczerze i otwarcie, że to co zostanie w dużej części zakupione to jest właśnie złom typu kleszcz, dlatego że te kleszcze mają być też w tej swojej dużej masie sfinansowane. programu SAVE.
Czyli rozumiem, Że zamiast kupować to, czego potrzebujemy, kupujemy to, co mają nasi koledzy na zbyciu. Tak, różni koledzy, bo zagraniczni koledzy też, bo przecież tutaj zagraniczne koncerny się logowały, to co żeśmy mówili, bo najpierw miało być 80% skierowane do polskich firm, a może będzie 30%, dlatego że koniec końców się okaże, że to zachodnie koncerny jako konsorcja będą podpisywały umowy, ale one już przecież zainwestowały, tak jak Konsberg w Polsce. Dziękuję. Więc w zasadzie uznajmy, że to są polskie firmy. A to, że kombinerki trwały od co najmniej pięciu lat i ustawka właśnie przygotowywania tego programu SAFE, bo pan premier mówił, że przecież zabiegał jeszcze jakby w Unii, słusznie, o taki kredyt. Tylko jeżeli pan premier wypuszcza to takim ludziom jak Kosiniak, Kamesz i PSL, no to można być pewnym, że. . .
Duża część z tych pieniędzy, tak jak to robił PiS, wyjedzie za granicę i znowu będą kupowane, może nie wyspy jak Engstein, ale następny jak będzie atak na Dubaj, to się okaże, że nie ma tam 10 tysięcy Polaków tak jak teraz, tylko będzie 50 tysięcy, bo znowu następni się dorobią, się ukradną pieniądze. bo ja na przykład byłem w szoku, jak się dowiedziałem, że w Dubaju. . . Jest 10 tysięcy Polaków, z czego większość to rezydenci. Szanowni Państwo, moim Państwa gościem był Krzysztof Kluzek. Sami wiecie kto, jak służby ukradły Polskę. Koniecznie kupcie, koniecznie przeczytajcie albo posłuchajcie na hognot. pl. Szanowni Państwo, jak widać, bardzo, bardzo warto. Bardzo dziękuję. Dziękuję. .
Informujemy, że odwiedzając lub korzystając z naszego serwisu, wyrażasz zgodę aby nasz serwis lub serwisy naszych partnerów używały plików cookies do przechowywania informacji w celu dostarczenie lepszych, szybszych i bezpieczniejszych usług oraz w celach marketingowych.